Rutyna to jest coś co bardzo trudno mi w życiu osiągnąć.Nawet jak coś usilnie planuję, to i tak nic z tego, dlatego dzisiaj zamiast o Sienie, którą odowiedziłam zaraz po Florencji będzie o cieście.
To brak konsekwencji, ale ja ten brak lubię. Rutyna jak dla mnie jest śmiertelnie nudna, choć niektóre np. cotygodniowe rytuały , jakie ludzie powtarzają jak pieczenie ciasta w niedzielę bardzo lubię.
Mi nie tyle chodzi o ciasto jakie potem można zjeść, ale o zapach pieczonego się placka unoszący się w całym domu w świąteczny dzień. Stęskniona i natchniona przepisem, który znalazłam na blogu jednej z Was(przyznać się której, bo koniecznie chce wkleić linka do Twojego przepisu) zrobiłam ciasto ze śliwkami, które posypuje się na koniec cukrem cynamonowym. Pachniało pięknie. Uwielbiam cynamon.
Samo ciasto trochę za suche, za mało śliwek dałam, ale ogólnie przepis jest mistrzowski. Musi być, jeśli mi osobie, która piec nie potrafi udało się je zrobić..
A Wy macie jakieś sposoby na celebrowanie niedzieli?

Ja nie mam, bo w niedziele pracuję :)) Zdjęcia urocze. I ta patera! Z Ikei?
OdpowiedzUsuńMi też się wczoraj zdarzyło,dlatego tak o rytuałach niedzielnych mnie natchneło :) Patera z Ikei.Jest tania,a fajnie wygląda i naprawdę spełnia swoją funkcję.Ciasto jest wciąż świeże.
Usuńzapach ciasta uwielbiam, a niedziele...chyba wolę sobotę ;)
OdpowiedzUsuńRutyny nie lubię ale pewną powtarzalność zdarzeń już tak.
OdpowiedzUsuńNiedziela to dla mnie poranne zaplątanie ciał, leniwie sączona kawa, zapach ciasta i marzeń.
pychota :)
OdpowiedzUsuńniedziela jest dla mnie zwykle gorszym dniem niż sobota
OdpowiedzUsuńa ciasta piekę w sobotę wieczorem:)
życie & podróże
gotowanie
Ja znowu na odwrot...Wszyscy, ktorych znam wola sobote a ja wole niedziele. Nie wiem dlaczego w sumie? Niedziela to dla mnie dzien wypadow poza miasto, czasmi kino, choc wole to pierwsze. To dzien wolny od pracy meza, wiec obydwoje mamy szanse spedzic mile czas. Ciasto boskie, patera elegancka, czyli wszystko jak trzeba :)
OdpowiedzUsuńKłaniam się usłużnie Jej Wysokości!
OdpowiedzUsuńmniam
Mam złą wiadomość. Jej wysokość nie żyje:) Została zjedzona.
Usuńdokładnie, ja wolę sobotę też :>
OdpowiedzUsuńsobota właśnie pachnie ciastem, od zawsze ;)
cudowne kolory na zdjęciach :D
Dzięki.To na tle widoku z okna mojej kuchni,z którym niestety w przyszłym roku będę musiała się porzegnać.
UsuńMarzę o takim talerzu z przykrywką na ciasto :)
OdpowiedzUsuńIkea, niecałe 50 zł.
Usuń