Jak już wyrwaliśmy się z łap Sidneya pojechaliśmy metrem na stację Westminster, żeby zacząć zwiedzanie od symboli tego miasta. Londyn nie był dla mnie wielką niewiadomą, bo spędziłam w jego okolicy cały urlop dziekański i jeszcze trochę. Tak więc na przestrzeni półtora roku, spędzając tu prawie każdy weekend miałam okazję miasto złazić w tą i z powrotem. Było to jednak kilka lat temu, tak więc sporo się pozmieniało. Powstał na przykład najwyższy biurowiec w Europie - The Shard. 72 kondygnacje, 309,6 m.

fot.www.inhabitat.com
Poniższe zdjęcie nie przedstawia kopalni Wujek. To jest stacja metra Westminster i źle dobrany czas naświetlania i przysłona :)

Po tym jak zrobiłam powyższe zdjęcie nie dziwi mnie, że ta najbardziej futurystyczna stacja metra na jeden dzień zamieniła się w plan zdjęciowy do filmu Harry Poter i Zakon Feniksa. Stacja co prawda po komputerowej obróbce, ale została wykorzystana w scenie, gdy Harry zmierza na przesłuchanie w Ministerstwie Magii. Oglądaliście? :) Przyznam, że ja nie.
Houses of Parliament.
London Eye, którym przejażdżka ma sens tylko w pogodny dzień. Ewentualnie w nocy.
... i spacer wzdłuż rzeki, aż do London Bridge.

...do metra i z powrotem do Sydneya :)

podoba mi sie to przedostatnie zdjecie
OdpowiedzUsuńreszta oczywiscie tez fajna
czekam na dalsze fotorelacje :)
Ile pięknych zdjęć! Ile wrażeń! Kolorowy zawrót głowy :-)
OdpowiedzUsuńBawcie sie szalenie !!! Rob zdjecia i czerp pelna pare z tej londynskiej atmosfery :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Londyn. Zdj London Eye z końmi na pierwszym planie - świetne!
OdpowiedzUsuńAle mnie rozbawiłaś tym obrazkiem... Dzięki od razu humor lepszy ;)
OdpowiedzUsuńkonie z karuzelą w tle świetnie - ich nogi, rewelacja :), uśmiałam się z kopalni ;)
OdpowiedzUsuńLubię miasta. Rozbawi)aś mnie tą kopalnią (a harrego bardzo lubię i widziałam;)). No i zdrowo się rechotałam czytając Twój poprzedni post ;))
OdpowiedzUsuńDużo wrażeń. Super. Czekam na kolejne:)
Ładne zdj:p. Też chcę jechać do Anglii..
OdpowiedzUsuńZatęskniłam za Londynem i ... dobrym aparatem fotograficznym:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam z Tobą oglądać świat- bliski i daleki:)
dzięki!
a.
Miałam okazję być w 2004 roku i pozmieniało się jak widzę na zdjęciach. Teraz kuzynka tam wyruszyła, zamieszkała i ma zdjęcia przy tych stolikach z książkami, które u Ciebie - zachwycam się:)
OdpowiedzUsuńCeny książek na tym stoisku były wysokie?
OdpowiedzUsuńW większości są to używane książki po parę funtów, często za jednego, także można się nieźle zaopatrzyć :)
Usuńswietne mijsce niesamowici ludzie i magiczny klimat
OdpowiedzUsuń