Na szybko przed wyjściem w miasto wrzucam parę zdjęć ekskluzywnej dzielnicy New Cross, w której przyszło nam mieszkać. Sidney pieszczotliwie nazywa ją Bronx'em i karze zaciągać wszystkie rolety jak wychodzimy z mieszkania :)
Ale nie ma się co zrażać. Ludzie wyglądają sympatycznie i widać, że mimo różnicy wyznania i miejsc pochodzenia dogadują się :)

ja z rewizytą :)
OdpowiedzUsuńklimaty podobne do dublińskich, gdzie mieszkałam 2 lata :) ta sofa z fotelem to ładna bardzo .
Pozdrawiam z Dublina :)
UsuńDwa ostatnie zdjęcia oddają zupełnie klimat miejsca - są piękne - ja uwielbiam w Londynie ten miszmasz kulturowy.
OdpowiedzUsuńthe shoots are great. the one with the sofas is soo funny :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam miejsca z charakterem ...
OdpowiedzUsuńHello sweety,
OdpowiedzUsuńI like your post, very nice photos.
Kisses,
Nicole
www.nicoleta.me
Lubię taką wielokulturowość :-)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za miłe słowa na temat zdjęć :)
UsuńDzielnica wygląda sympatycznie. Najważniejsze, że ludzie się dogadują :) Bo z drugiej strony ja np. nie chciałabym mieszkać ze snobami, hehe xD Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńRobisz przepiękne zdjęcia, nie mogę się na nie napatrzeć :) a dzielnica wygląda bardzo sympatycznie:)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć! ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna dzielnica ;))
www.pokaze-ci-moj-styl.blogspot.com
Moja paryska dzielnica wyglądała bardzo podobnie! Mieszkałam tam kilka miesięcy w azjatycko-afrykańsko-wschodnioeuropejskim miksie i było całkiem sympatycznie;) tak jak na Twoich zdjęciach;) Choć miałam też sytuacje kiedy musiałam chować aparat do torby i brać nogi za pas. Nie wszyscy tam lubili być fotografowani
OdpowiedzUsuńCóż za szalona dzielnica, sama bym sie tam chętnie wybrała ! :D
OdpowiedzUsuńLubie takie miejsca dla mnie one maja swój niepowtarzalny klimat... ;)
OdpowiedzUsuńCałkiem fajnie tam.
OdpowiedzUsuń