wtorek, 12 lutego 2013

Szycie na Życie

Winę za moją zmniejszoną aktywność na blogu w ostatnim czasie ponosi mój prezentu gwiazdkowy, którym nieustannie się bawię. Dostałam maszynę do szycie i nabywam nowe umiejętności.
Szycie na Życie :) Nie chodzi tu bynajmniej o to, że w ten sposób mam zamiar zarobkować, ale o to, że przy takiej ulicy o zbożowej nazwie mieszkam i sobie teraz szyję :)



W związku z moją nową zajawką, tym też tematem w najbliższym czasie będę Was męczyć.
Choć bez obaw nie ma tego dużo. Udało mi się uszyć spódnicę wg wykroju ze strony na której można znaleźć je za darmo, pobrać i wydrukować na domowej drukarce, wybierając wcześniej swój rozmiar. Strona nazywa się Papavero

Rysunek spódnicy, którą wybrałam poniżej, a już niedługo pokażę jak wygląda na żywo w moim wykonaniu...:)

alt
 
Udało mi się ją uszyć tylko dzięki krótkim filmikom instruktażowym, które znalazłam na youtubie, a które przygotowała dziewczyna, która jak się okazało prowadzi bloga Intensywnie Kreatywna
Zrobiła kawał dobrej roboty. Z dużą precyzją i profesjonalizmem pokazuje jak co zrobić.

Wątpię, żebym wytrwała i aż z taką pieczołowitością w przyszłości brała się do szycie, ale będę się starać, bo daje to większe szanse na powodzenie, niż mój narwano, nerwowo, zniecierpliwiony styl.

Dziś kończę z przyjaciółką sukienkę, którą dla niej szyjemy z takiej cieniutkiej, dresowej dzianiny, korzystając z wykroju z bardzo starej burdy z lat 80 czy 90. Dokładnie Wam napiszę z której kiedy będę miała już zdjęcia gotowej sukienki. A ta jest w klimacie tego co można znaleźć w Risk made in warsaw, o którym pewnie słyszałyście.

Jeśli znacie jakieś fajne blogi dziewczyn, które zajmują się szyciem ubrań to piszcie proszę. Chętnie poprzeglądam i poczytam.


14 komentarzy:

  1. Takie rzeczy trzeba jednak lubić. JA nie mam nerwów do szycia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama potrafi szyć i ma do tego cierpliwość, ja niestety nie odziedziczyłam po niej tego talentu.

    OdpowiedzUsuń
  3. ...chyba sobie mase solną zrobię i coś polepię, bo mnie nosi, a do szycia mam uczulenie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja bym chciała się nauczyć szyć! Ale do tego mam dwie lewe ręce...

    OdpowiedzUsuń
  5. Och jak ja CI zazdroszczę takiej maszyny! Lubię szyć, ale moja maszyna to raczej zabawka :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też jest amatorska. Raczej do nauki szycia, ale daje radę.

      Usuń
  6. Przyznaje że ostatnio myślałam o Tobie.Czemu tak znikłaś.Stawiałam na to że pochłonęła cie fotografia a tu proszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też. Dlatego z czasem zupełnie nie wyrabiam :)

      Usuń
  7. ooo proszę ! to czekam na pokazanie efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby moja mama chciała prowadzić bloga krawieckiego. Ona jest krawcową z zawodu i wielkiego zamiłowania od najmłodszych lat. Jestem ciekawa Twoich zdolności. Tylko smutno mi, że mało Cię tu ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci zazdroszczę!Masz skarbnice wiedzy w domu. Ja niestety metodę prób i błędów ćwiczę :)

      Usuń
  9. A ja czasem coś uszyję ;)

    www.retroszycie.blogspot.com - zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba nam się Pani blog. Jeżeli byłaby Pani zainteresowana próbkami
    Włoskich tkanin to nasz sklep z
    jedwabiem
    oferuje gatunki: Satyna, żorżeta, muślin, szyfon, krepa oraz
    szantung. Posiadamy również Bawełny oraz dzianiny bawełniano wiskozowe,
    koronki oraz materiały ekskluzywne. Ponad
    20 tysięcy asortymentu.  Zapraszamy.
    Hurtownia tkanin
    . Prześlemy próbki, jeżeli Pani wyrazi zainteresowanie
    Bartosz Piasecki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...