
Ja lubię je szczególnie za art deco. Miami Beach jest największym skupiskiem budowli w tym stylu. To za sprawą tego, że kiedy je odbudowywali po huraganie w 1926 r. kierunek art deco był na czasie po wystawie, która odbyła się rok wcześniej w Paryżu Exposition Internationale des Arts Décoratifs et Industriels Modernes.
Dzięki Art Deco Miami ma klasę, której brakuje wielu nadmorskim tandetnym kurortom. Jednocześnie jednak nie jest w tym swoim stylu przytłaczające. Budynki mają pastelowe fasady i wyglądają jak gigantyczne porcje lodów.
Dom włoskiego projektanta przy Ocean Drive Gianniego Versace, który został przed nim zamordowany w 1997 r.

bardzo dziękuję za dedykację :*
OdpowiedzUsuńa klimat zdjęć - pełen chill i kubańska dusza, tak tam w końcu wszechobecna w niektórych częściach miasta ;)
nie przepadam za taką nowoczesną architekturą ale oczyywiście chętnie bym zobaczyła na własne oczy:)
OdpowiedzUsuń